Srul Caban - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był taki Żyd, nazywał się Caban, Srul Caban. I on miał takie zdolności, które prawdopodobnie są unikalne w świecie. On dotknął kłódki czy zamka i za godzinę ci dawał pasówkę tak zwaną. Pasówka, to jest klucz, wytrych inaczej. I władze o tym wiedziały już później, że taki ktoś jest… To nie był lubelski [Żyd]. Takie zdolności miał, że na przykład w Łodzi otwierał sklepy mięsne podczas przerwy obiadowej. Robił pasówki. A miał takiego pracownika, który u mnie też pracował, Sylwek Paśnik się nazywał, który później z tą pasówką szedł, otwierał, zabierał kasę, zamykał z powrotem. On miał parę nazwisk, w wiezieniu umarł, ten Caban. Bo jak im robił te pasówki, to oni mieli powiedziane przez niego, żeby... Bo władze wiedziały, jego Interpol już szukał. Bo on na przykład w Amsterdamie jubilerów obrał. Jurek Zawisza...
CZYTAJ DALEJ