Skóra była wtedy na wagę złota - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Skóra już później nie była ważona, skóra była ważona, jak szła do wapna, tak zwanego. A później była ważona, jak szła do farby, bo to się nazywała waga zielona, "waga Golca" A już później, jak była wygarbowana, tylko że jeszcze mokra, to była krojcowana, tak jak mówiłem. Była dzielona na boki, na kark i na krupony. Druga sprawa była taka, że jak miał transport skóry odchodzić, to brygadier brał pewnych ludzi. Pochwalę się, że ja tam często bywałem. I krupony, to już na wagę szły. Bo krupony były pakowane po dziesięć sztuk. I ci, co pobierali, to ważyli. Że miał wziąć, przypuśćmy, dwieście kilo krupona, przypuśćmy tam karku, w każdym bądź razie na wagę. No, to myśmy mieli przed zapakowaniem w te paczki mokre szmaty i każdy krupon był smarowany tą morką szmatą, przeciągany z wierzchu i od spodu. I ten...
CZYTAJ DALEJ