Proces obróbki skór i praca w garbarni - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Garbarstwo - jak chociaż raz kto widział - to wie, jak wyglądało wówczas, bo dzisiaj, to jest całkiem co innego. Nawet ten komin jest zdjęty, bo gazem ogrzewają, a kiedyś było ogrzewane tak zwaną lokomobilą, czyli jak parowóz odwrócony w drugą stronę i na węgiel normalnie. Palone było, i cała transmisja była poruszana, wszystkie maszyny były poruszane w tej tak zwanej kotłowni. Obórki skór, to było wszystko ręcznie przeważnie. Szpaltmaszyna była, to znaczy szpaltmaszyna to była taka, która dzieliła skóry. Przypuśćmy, że skóra była wygarbowana i trzeba było ją ściemnić, to się kuszyło przez szpaltmaszynę. To był nóż, który chodził w koło, i puszczałeś na takie rolki mosiężne tą skórę na całej jej szerokości, a z tamtej strony drugi odbierał, jak tylko się pokazało. Ja z jednej strony wtykałem w to, tak jak magiel, coś podobne,...
CZYTAJ DALEJ