Nieszczęśliwe wypadki na Kalinowszczyźnie - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kalinowszczyzna, to było takie przedmieście. Jeden chyba był, Marciniak, co miał chyba z półtora morgi ziemi, miał dorożkę, miał jakąś tam krówkę jedną. Tak że tam koło samego Brikmana taki człowiek mieszkał, Marciniak, dwóch ich braci mieszkało. To jeden miał dwie czy trzy dorożki i z tego żył. To był Stasiek, bodajże, Marciniak, a drugi był Cesiek Marciniak. To ten Cesiek miał koło cmentarza kawałek ziemi, ale też mi trudno tu sprecyzować, czy to była morga, wtedy się nie liczyło na hektary, tylko na morgi. Tu gdzie zabili tego Żyda, co opowiadałem, o mur cmentarza, to ta ziemia, którą miał, to graniczyła z cmentarzem. A ten cmentarz, to była nasza zabawka, myśmy po murze latali, ganialiśmy się, notabene moi rodzice tam leżą, mój brat tam leży i mój siostrzeniec leży, bosman marynarki wojennej, najmłodszej siostry syn....
CZYTAJ DALEJ