Ekipa Lokalsi i Edek, czyli postrach dzielnicy o gołębim sercu - Tomasz Bylica - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ekipa z [ulicy] 1-go Maja była taka, że jak wsiadała do zatłoczonego autobusu to robił się wokół niej metr wolnej przestrzeni. Należał do niej taki Edek ‒ misiowaty, łagodne spojrzenie. Cała dzielnica miała go w wielkim respekcie. Wszyscy kłaniali się mu nisko i schodzili z drogi. Edkowi nikt nie podskoczył. Nieprawdopodobnie silny człowiek, ale też przesympatyczny i łagodny. Jak mu się nikt nie naraził. Nie widziałem ani nie słyszałem żeby na kogokolwiek głos podniósł czy żeby cokolwiek komukolwiek zrobił, ale jakoś musiał sobie na ten respekt zapracować. W tamtej dzielnicy szanowali go absolutnie wszyscy. Pamiętam taką scenkę ze Szczecina. Dziewczyny doszywały sobie jakieś tam rajstopy i poprawiały stroje do występu, a Roman stał przy tej swojej Nysce. Kapeć...
CZYTAJ DALEJ