Przeżyłem dwa bombardowania Lublina - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były, liczne reflektory, tych reflektorów, to było kilkadziesiąt wokół Lublina. Jak to pięknie wyglądało, gdy samolot został złapany na wiele strumieni [świetlnych] i waliły kolorowe pociski, a potem sypały się odłamki. Nie bardzo chciałem wychodzić z domu, żeby nie dostać odłamkiem w głowę, ale na nasz dom nie padło. Od tego momentu myśmy się przenieśli do Marysina, bośmy przestraszyli się tego bombardowania. Ale jeszcze dzień wcześniej chodziłem i widziałem zwłoki leżące tu i ówdzie, to było dosyć przykre. Tam zginęło sporo osób. Po co to było robione, to trudno powiedzieć. Tak że w Lublinie przeżyłem dwa bombardowania, w 1939 i 1944 roku - na początku i na końcu....
CZYTAJ DALEJ