„Pierwszy raz kredę, pierwszy razem tablicę widzę”. Wspomnienia zeszkoły - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dokładnie granicy [getta] nie pamiętam. Wiem, że to było na Starym Mieście. Lubartowska, Stare Miasto. A żebym dokładnie wiedział jak to jest... Mnie ojciec i matka nie wypuszczali nigdzie, pierwsze dwa lata do szkoły nie chodziłem, bo rodzice się bali, że jak pójdę na ulicę, to coś się może stać. Jak miałem dziewięć lat, to mnie wzięli do trzeciej klasy od razu. Zresztą taka zabawna historia - matka była nauczycielką, i jak miałem cztery lata, to ja już umiałem czytać, a jak skończyłem sześć lat, to już przeczytałem Trylogię. Tak że pod tym kątem byłem wykształcony. Co więcej, miałem chyba jakieś takie wyczucie intonacji w głosie, i tak dalej. Kiedy rodzice mnie wzięli, a to był ostatni tydzień drugiej klasy, i wprowadzili do tej klasy, to ja po raz pierwszy zobaczyłem tyle dzieci, i przerażony byłem tym wszystkim....
CZYTAJ DALEJ