Historia mojej rodziny z lubelskim tłem - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Czuję się lublinianinem czy też lubelakiem, ponieważ osiemdziesiąt lat z moich osiemdziesięciu trzech wiosen życia spędziłem w tym mieście, tutaj się urodziłem. Jeżeli chodzi o wspomnienia [z dzieciństwa], to pamiętam, że upadłem na progu jak miałem dwa lata i rozciąłem sobie brew, ponieważ trzymałem w ręku jakąś blaszanką puszkę. Moi rodzice wprawdzie nie urodzili się tutaj, ale długo w Lublinie mieszkali. Mój ojciec był urzędnikiem skarbowym, niższego i średniego szczebla, można powiedzieć. Matka była nauczycielką. Ojciec pochodził z Bełżyc, przeniósł się, starał się sam uczyć, bo tam wtedy jeszcze z uczeniem się i w ogóle ze znaniem pisma było słabo. I wyciągnął cały szereg swoich braci i sióstr. Obie moje babki urodziły po dwanaścioro dzieci, tak to wtedy było. Żyło po jednej stronie osiem, po drugiej stronie...
CZYTAJ DALEJ