Byli wykładowcy, na których wykłady się chodziło - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli wykładowcy, na których wykłady się chodziło, bo to był spektakl. Ja może powiem o dwóch takich. Jeden to był ginekolog, profesor Liebhart, który opowiadał o wszystkim, ale nie o medycynie. To było bardzo ciekawe, on mówił z pasją, czasem nawiązywał do [różnych] sytuacji, myśmy to wszystko chłonęli, bardzo nam się to podobało. Ale bardziej jeszcze takimi spektakularnymi wykładami były [wykłady] profesora Kaczyńskiego, to był psychiatra. On zwykle na wykład przyprowadzał jakiegoś psychicznie chorego pacjenta i demonstrował, rozmawiał z nim. I myśmy się dużo uczyli, wiedząc w jaki sposób klasyfikować takiego pacjenta. I muszę powiedzieć, że nie było wykładu, że w pierwszych ławkach nie było jakichś osób z miasta, szczególnie panie z jakimiś lisami przychodziły jak na spektakl na te wykłady....
CZYTAJ DALEJ