Dyrekcja LSM-u dbała o młodzież - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W miejscu hali Globus rosły sady. To był kawał pola. Chodziliśmy tam na jabłka. Do starego lasu chodziło się na przykład na narty. LSM (dyrekcja) dbał o młodzież. Mieliśmy młodzieżowy klub. Robiliśmy zabawy i jakieś spotkania. Kupili nam narty, buty i kijki. Nie mieliśmy tego na własność. Wypożyczaliśmy to na sezon. Trzymaliśmy ten sprzęt w domach. I jeździliśmy na nartach. Instruktor nazywał się Filiks. Nie pamiętam imienia. Mieszkał na LSM-ie. Społecznie uczył nas jeździć na nartach. Organizowali też obozy dla młodzieży. Byłem na takich kilku bardzo fajnych obozach z LSM-em. Dzięki temu pokochałem góry. Potem z rodzicami byłem, ale na dole, w Zakopanem. Natomiast po górach zacząłem chodzić właśnie z LSM-em....
CZYTAJ DALEJ