Kiedy chodziłem do liceum, remontowano Bramę Krakowską - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak mieszkaliśmy na LSM-ie i zacząłem uczęszczać do liceum plastycznego, to chodziłem piechotą. Goniłem z LSM-u przez miasteczko i Krakowskim Przedmieściem na Stare Miasto. I w czasie, kiedy uczęszczałem do liceum, Brama Krakowska cały czas była zamknięta, ponieważ trwał jej remont. Chodziło się wtedy bokami. Kiedyś Brama była biała, cała otynkowana. Wtedy zdejmowano tynk i robiono tak, jak jest teraz, czyli z cegły. To trwało z cztery lata, może pięć. W przedbramiu znajdowały się mieszkania. Przejazd był cały. Wtedy jeździły jeszcze dorożki, a w zimie sanki. Bo kiedy całe Krakowskie pokrył śnieg, usuwało się go, ale nie sypało się solą. Można było więc jeździć sankami z dzwoneczkami. Pamiętam, zimą przejeżdżaliśmy z moją babcią (która mnie rozpieszczała) pod Bramą...
CZYTAJ DALEJ