Plac konopny - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Józef] Czechowicz pisał o miejscach, gdzie robiono na przykład liny, sznury albo cienkie sznurki konopne. To były place konopne czy lniane. Kiedyś ulica Lubartowska była przejezdna w obie strony. Natomiast ulica Świętoduska właściwie się kończyła, wjechać można było tylko kawałeczek dalej. Ona nie miała mostu, tak jak dzisiaj jest tam jeden kierunek jazdy. I w poprzek, tam gdzie obecnie jest parking i jezdnia, nad rzeką, był właśnie plac, gdzie robiono liny –przeważnie z konopi, ale też z lnu. To była chyba jakaś spółdzielnia. Stały tam prościutkie pawilony, zadaszone i ze ścianami. Ale też pawilony znajdowały się na zewnątrz, gdzie kręcono liny. Rozciągano je na długie odległości. Jak chodziłem do liceum, to tam przychodziliśmy. Nawet rysowaliśmy te miejsca, bo to było dość ciekawie zrobione. Patrzyłem, jak się...
CZYTAJ DALEJ