W sodówce można było kupić różne słodycze - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Później, pamiętam, na rogu ulicy Głowackiego w kierunku szpitala wojskowego znajdowała się sodówka u Pomorskich. Funkcjonowała przez całe lata. Tam się chodziło, bo można było kupić różnego typu słodycze, jakieś cukierki –kukułki czy raczki –wodę sodową, lemoniadę. Były tam tego typu rzeczy. Człowiek dostał jakieś grosze z domu, to chodził do tego kiosku. Potem przyjeżdżałem tam nieraz, patrzyłem. On wciąż stał, tylko zmieniony, inny, nowy. Nie wiem, czy dzisiaj stoi. Później otwarto tam jakiś sklep spożywczy. Podobna sodówka też stała przy głównym wejściu do Saskiego Ogrodu. Tam też można było kupić jakieś ciasto, coś wypić, kupić sobie jakąś wodę i tak dalej. Dopiero później pozmieniali, porobili jakieś pizze. A wcześniej to była typowa sodówka....
CZYTAJ DALEJ