W ogóle nie było RDM-u - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W ogóle nie było RDM-u. Chodziłem do kościoła (służyłem też do mszy) w kościele wojskowym, czyli garnizonowym. Pamiętam, od kościoła do szkoły Staszica była łąka. Rosły duże drzewa, wiosną kwitły kasztany. I na łące pasły się białe kozy. Po wojnie ludzie trzymali dużo kóz. Dawały mleko i tak dalej. I przy domach, które są po tamtej stronie ulicy Weteranów, dzisiaj są garaże, stoją samochody, a przedtem stały budki, w których trzymano kozy. Pamiętam, w dzieciństwie dla mnie to było takie charakterystyczne: kasztany i kozy na tym terenie....
CZYTAJ DALEJ