Raz na jakiś czas przyjeżdżali Cyganie - Staniław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przy ulicy, gdzie teraz na dole jest McDonald (obok ulicy Sikorskiego) stał drewniany most. Przy nim były działki. Tam znajdował się placyk, gdzie często z taborem przyjeżdżali i rozbijali się Cyganie. Mieli tam wodę, były działki, gdzie rosły jakieś jarzyny i tak dalej. Oprócz tego znajdowała się nieopodal dzielnica, gdzie można było pójść, powróżyć, jakąś kurę dostać czy zwinąć. Różnie to bywało. Cyganie przyjeżdżali tylko na jakiś czas i dalej jechali. My bardzo często biegaliśmy ich zobaczyć. Podchodziliśmy tam, podglądaliśmy. Spotykaliśmy chłopców w naszym wieku, to z nimi rozmawialiśmy. Stały typowe wozy, którymi jeździli. Konie. Źrebak biegał. W tamtym czasie dla dziecka to było ciekawe. Miałem kilka lat....
CZYTAJ DALEJ