Bieda-domki na Wieniawie - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeśli mówimy o Wieniawie, to pamiętam, na całej ulicy było widać bieda-domki. Mieszkało tam kilku moich kolegów ze szkoły podstawowej. Chodziłem do nich. Ludzie trzymali króliki, gołębie. Gdzie niegdzie w jakiejś komórce świnię. Kury chodziły. Oni mieli te zwierzęta przeważnie dla siebie. Potem je bili na własny użytek. Dla mnie, dla dziecka, to było bardzo atrakcyjne. Czułem się jak w zoo. Tam stał duży budynek, miał chyba dwa piętra. Dzisiaj w tym miejscu są wieżowce. Na dole można było kupić węgiel. Przyjeżdżałem tam z mamą wózkiem albo czymś. Węgiel się kupowało albo zamawiało, wtedy przywozili go wozacy....
CZYTAJ DALEJ