Baseny przy ulicach Lubomelskiej i Grottgera - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Niedaleko skoczni był basen. Dzisiaj jest to jeden ciąg trasy W-Z. Znajdował się po lewej stronie od miejsca, gdzie wylatywało się z ulicy Lubomelskiej. Ulica Lubomelska była dość wysoko, natomiast basen nisko, nad samą wodą. Kiedy Czechówka wylewała (a wylewała często), to trafiały się w nim jakieś żaby czy coś takiego. Stanowił największy basen w Lublinie. Były trzy: przy szkole Staszica, ten i na ulicy Grottgera w miejscu dzisiejszego nieszczęsnego teatru w budowie. Otwarty –wtedy nie było krytych basenów. Pierwszy tego typu, MOSiR, budowano dopiero wtedy, kiedy chodziłem do liceum. Czyli w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych. Na basen kupowało się bilety. On był nisko, natomiast ulica [Lubomelska], która potem przechodziła chyba w ulicę Północną (prowadziła na Czechów), leżała dość...
CZYTAJ DALEJ