Ruiny dworu w ogrodzie botanicznym - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzisiejszy odnowiony dwór wtedy leżał w ruinie. Najwyższa ściana miała metr wysokości. To wszystko leżało, zarośnięte krzakami. Ja w ogóle nie wiedziałem, że to jest dwór. My tam wchodziliśmy i się bawiliśmy, chowaliśmy. Okien nie było w ogóle; ściany stały niżej okien. Wszystko było porozbijane. Tylko kwadrat, na którym chyba oparta była konstrukcja dworu, był troszeczkę wyższy. Miał może metr, może półtora metra. Pamiętam, jeszcze stał tam duży drewniany budynek z miejscem do tańców. Była też knajpa, pomalowana na zielono, do której przychodzili żołnierze z jednostki z ulicy Kraśnickiej. Można było w niej wypić pewnie jakąś wódkę. Tam przychodziły jakieś dziewczyny. My, dzieci, chodziliśmy i podglądaliśmy całą tę sytuację. Teraz tam jest...
CZYTAJ DALEJ