Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza na ulicy Narutowicza - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To jest stary klasztor. Tam są barokowe sztukaterie. Eugeniusz Baranowski w latach sześćdziesiątych robił ich konserwację. Pamiętam, były w bardzo złym stanie. W tej chwili to jest pięknie zrobione. Stało tam popiersie [Józefa] Czechowicza, zrobione też przez pana Baranowskiego. Całe muzeum było poświęcone Czechowiczowi –od początku, od młodości do śmierci. Jedną salę wykorzystywano do wystaw czasowych. Tam też odbywała się „Mała Galeria Grafiki” To było jakby obok muzeum. Tam organizowano też wieczory poetyckie. Wszystko otwierano –część, gdzie stała ekspozycja Czechowicza, i część, gdzie wisiały nasze grafiki. Kiedy odbywały się jakieś wieczory autorskie, to w miejsce naszych grafik często tworzono wystawy literackie. I to już robiło muzeum. My byliśmy zapraszani, chodziliśmy na te...
CZYTAJ DALEJ