Ubowcy chcieli aresztować mojego ojca - Józef Szewczyk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Kąkolewnicy byłem, a te ubowce, to już miały znajomość po gminach, wszędzie dzwoniły. I jeden kolega mówi: „Józiek patrz, już się pytały o Ciebie.” I mówi: „Żeby cię nie cepiły”. Ale później, jak wróciłem do cywila, wyszedł ojciec gdzieś, przylota ktoś i płacze, i mówi „Józiek!” -„Co się stało?” -„Ojca aresztowały”. Po sąsiedzku była taka krupiernia, tam przechowywał partyzantów. A była partyzantka i broń u nas. I złapały, i miały już ojca zabirać, ale kazał, żeby przyjść do domu, jeszcze by sobie coś zabrał. A w te czasy kolegi moje były, co wróciły z frontu, i ja wyskoczyłem. A ten porucznik tak się zmieszał, mówię: „A wy, cholery, krew przelewałem, walczyłem o was, a wy skurwesyny ojca mi aresztujeta?” -„Przepraszamy bardzo.” Poszły cholery ubowce....
CZYTAJ DALEJ