Podręcznik do nauki grafik - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieliśmy taką fajną historię. Z Poznania zadzwonił do mnie pan, że robi wydawnictwo o sztuce i chciałby umieścić w nim moją, konkretną, pracę. Zapytał, czy mógłbym przysłać maila. Wysłałem tę pracę. Minęły trzy, cztery miesiące, może pół roku. Podobny telefon dostała Baśka. Też wysłała. Minął rok, może dwa lata. Otrzymałem telefon. Pan się przedstawił i powiedział: „Proszę pana, chcę wysłać podręczniki. Czy pan zna pana [Grzegorza] Mazurka?” Odparłem: „Znam” „To ja już nie będę wysyłał dwóch paczek, tylko jedną. Liczę, że pan mu to przekaże” „Dobrze” Zapytałem: „Jakie podręczniki?” „Zobaczy pan” Przyszedł podręcznik do nauki grafik z wszystkimi technikami graficznymi. Ilustrowany z całą czołówką grafiki polskiej. Jest tam nasza lubelska trójka. Przy linorycie jesteśmy ja z Mazurkiem, a Baśka jest przy cyfrówce....
CZYTAJ DALEJ