W Toruniu na grafice zbiegły się różne kierunki - Stanisław Bałdyga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Toruniu na grafice zbiegły się różne kierunki. Był [Jerzy] Hoppen. Bardzo dobry grafik, profesor wpierw w Wilnie, a później u nas. Wtedy kiedy przyszliśmy, odszedł już na emeryturę, ale przychodził i mówił nam o historii grafiki, pokazywał nam swoje prace. Zaliczał się do szkoły z Petersburga, jeszcze sprzed rewolucji. To była jedna ścieżka. Drugą ścieżkę stanowił Tymon Niesiołowski. On zaraz zmarł, jak przyszliśmy, ale pozostali jego uczniowie. To był uczeń [Józefa] Mehoffera i [Witolda] Wojtkiewicza, czyli Kraków. Natomiast naszym bezpośrednim mistrzem był [Edmund] Piotrowicz –uczeń [Stanisława] Ostoi-Chrostowskiego i mąż jego córki. Czyli Warszawa. To jest bardzo bliski kontakt. Robiliśmy u niego dyplom. Robiłem dyplom z metalu, a nie z linorytu, który we mnie siedział, ponieważ metal robił Piotrowicz. I...
CZYTAJ DALEJ