Moja choroba, to pozostałość po okresie frontu - Edmund Dąbrowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nieszczęście chciało, że w [19]48 roku zachorowałem bardzo na ostry gościec stawowy. Leżałem w izolatce szkolnej chyba z miesiąc, a później, kiedy się już nie mogłem w ogóle ruszać, musieli mnie karmić, bo ani rękami, ani nogami prawie nie mogłem ruszać. A to pozostało po okresie frontu. Kiedy front stał nad Wisłą, to myśmy bardzo często, to była jesień przecież, a front był do stycznia nad Wisłą, myśmy często - ja z mamą, albo z kimś, tam jeszcze przechodziliśmy. A Niemcy strzelali, to często się w tej zimnej wodzie leżało. No i zanieśli mnie moi koledzy, rodzice nie wiedzieli, bo rodzice w tym czasie już byli na ziemiach odzyskanych od [19]47 roku, koledzy mnie zawieźli, zawołali dorożkę, sprowadzili, zanieśli do dorożki i dorożką do szpitala. To było na Staszica 1. No i tam leżałem chyba ponad tydzień...
CZYTAJ DALEJ