Cud lubelski był nadzieją - Edmund Dąbrowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]49 roku Matka Boska, obraz Matki Boskiej zaczął płakać, no i zaczęły się procesje. Procesji tych dość dużo było, ja byłem kilka razy tam, oglądałem to. No były gdzieś tam jakieś jakby krople, ale nie umiem powiedzieć, do tego nie ustosunkowuję się fachowo W każdym razie mnie to nie przekonało. Ale widziałem inną rzecz - ludzie, którzy przyjeżdżali, to bardzo często ze wsi przychodzili, to było po okresie gehenny niemieckiej. Człowiek był niepewny, każdej chwili był niepewny, nie wiadomo co będzie itd. Jak się coś takiego zdarzyło, to była jakaś nadzieja dla nich, że oni coś tutaj będą mogli mieć, jakąś przyszłość, ktoś nad tym czuwa, ktoś nad nimi czuwa. I bardzo często ostatnie pieniądze wydawali. I ja osobiście widziałem, jak taki worek pieniędzy ksiądz odnosił spod ołtarza. I ten cud trwał dłuższy czas, aż do...
CZYTAJ DALEJ