Byłem zajęty moją działalnością, ale rodziny nie zaniedbywałem - Edmund Dąbrowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były sprawy związane z moją działalnością. Ale prywatnie też nie zaniedbywałem rodziny. Po pierwsze miałem sporo wyjazdów, były wyjazdy na studia, były wyjazdy do Warszawy, wyjazdy na stowarzyszenie stenografów, przy czym spotkania stowarzyszenia stenografów były przeważnie sobotnio-niedzielne, więc też nie było mnie w domu. Ale kiedy wakacje przychodziły, to już w roku [19]68 zaczęliśmy jeździć po kolei po terenie Polski. Moje dzieci, żona i ja. Namiot, i tak się jechało. Zaczęliśmy od Gór Świętokrzyskich, a później dalej Kraków, Ojców, później Wrocław, Jelenia Góra, Pomorze Szczecińskie, Warmia, Mazury, Olsztyn, tam całe te tereny. To taki był wyjazd zawsze na trzy, nawet cztery tygodnie z namiotem. Można się było zatrzymywać wtedy gdzie się chciało, można było się wyżywić niedrogo i zwiedzać co...
CZYTAJ DALEJ