Ilustrowanie książek - Jakub Guterman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Skończyłem uniwersytet w Jerozolimie i kilka godzin codziennie poświęcałem ilustracji książek. Ilustrowałem książki. Dotychczas ilustrowałem jakieś sto siedemdziesiąt książek. Nawet ilustrowałem książki w Polsce. Jedna – ona się nazywa „Parasolka” – wyszła w Lublinie. Jedna książka mojej dobrej przyjaciółki Joanny Papuzińskiej – książka się nazywała „Mały księżyc” – są ilustracje moje do pięknych wierszy Joanny. Oczywiście warunków do rysowania podczas wojny nie miałem. Nie było ani ołówka ani papieru, więc zacząłem tak hurtowo rysować po wojnie. Oczywiście w każdej klasie byłem malarzem klasy, malarzem szkoły, to był okres tych gazetek ściennych. Dziesiątki lat przed komputerami to wszystko było takie dość prymitywne. To ja wtedy...
CZYTAJ DALEJ