Ukrywanie się u polskiej rodziny we wsi Zawady pod Łowiczem - Jakub Guterman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pewnego wieczoru... teraz jako dorosły człowiek to rozumiem w jakiej tragicznej sytuacji się ta siostra mariawitka znalazła. Wiesz, siostra mariawitka z krzyżem na piersi znalazła się z żydowskim obrzezanym chłopcem dziewięcioletnim. I co ona ma ze mną począć? To pewnego wieczoru siedliśmy tam przy wejściu do tej chałupy jej rodziny i tłumaczyła mi, że toczą się okropne walki w powstaniu warszawskim, że niemieckie samoloty systematycznie bombardują domy, czołgi toczą się przez ulice i rozwalają domy, i że... Mówi mi: „Wiesz co, Stasiek. Ja bardzo lubię twoich rodziców, wiesz, ale są malutkie szanse, żeby twoi rodzice wyszli z życiem. Już prawdopodobnie może już teraz nie żyją. To, co ja bym proponowała, żebyśmy jutro poszli do księdza do proboszcza, żeby cię ochrzcił. To nie boli, to kilka kropli wody...
CZYTAJ DALEJ