Getto w Płocku i jego likwidacja - Jakub Guterman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Kiedy wybuchła wojna] zaczął się – jak zwykle w polskich miasteczkach podczas okupacji – niemiecki terror, który wciąż stawał się bardziej, bardziej taki… nieludzki, wilczy. I zamknięto nas w getcie. To getto nie było całkowicie zamknięte jak powiedzmy w Warszawie, Krakowie czy w Łodzi, tylko było getto otwarte. Tam przynajmniej wolno ci było wyjść z tego getta tylko za przepustką niemiecką, a kto się odważył wyjść z getta bez przepustki niemieckiej narażał swoje życie. Mieszkaliśmy w Płocku na ulicy Sienkiewicza, tuż przy seminarium duchownym w bardzo ładnym mieszkaniu. Mały domek dwurodzinny, który istnieje do dziś. I wygnano nas oczywiście z tego domku do getta. I znalazłem się nagle z rodzicami w ohydnym, małym pokoiku z taką obdrapaną, zerwaną tapetą, pod którą się roiło od pluskiew. I...
CZYTAJ DALEJ