Pierwsze zetkniecie z muzyką - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pierwsze zetchnięcie z muzyką? Ojciec sam uczył się grać na skrzypcach. Grał po amatorsku na skrzypcach - lepiej czy gorzej, to nie moja rzecz ocenić własnego ojca. Zaprowadził mnie do pana - Grudziński się nazywał. To był dyrektor przedwojennej szkoły muzycznej. Mieszkał Rynek 7 albo 9, albo 11. Nie pamiętam dokładnie numeru. W każdym razie ojciec mnie tam zawlókł, kiedy miałem 7 albo 8 lat. Uczyłem się u tego pana Grudzińskiego niedługo, ponieważ stwierdził, że jestem jeszcze za mały. Oprócz tego mam defekt polegający na tym, że ten koniec palca utrudnia mi granie na skrzypcach. W jednej pozycji ten palec musi sięgnąć grubo dalej, i ja, żeby w jednej pozycji się utrzymać na skrzypcach, musiałem lekko rękę przesuwać. To ogromny feler jest. Natomiast później zostałem kontrabasistą Państwowej Filharmonii...
CZYTAJ DALEJ