Chór "Echo", Bogdan Paprocki i szkolne audycje - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Widziałem ich [państwa Szeligowskich] tylko w momencie, kiedy byli na scenie. Byłem 12-13 letnim dzieckiem, tak że pamiętam twarze. Pamiętam twarz Szeligowskiego doskonale, jego żony niezupełnie. Natomiast muszę się pochwalić jedną rzeczą. Chodziłem od września 1944 roku do gimnazjum i liceum imienia Zamojskich, to jest na ulicy Ogrodowej. W tym czasie mój nauczyciel muzyki ze szkoły muzycznej nazywał się Aleksander Bobyk. Prowadził chór w szkole Zamojskiego. Ponieważ ja miałem bardzo dobry słuch, dobry rytm, to mam po tatusiu i po mamusi, to śpiewałem w chórze w sopranie, bo byłem dzieckiem i przed mutacją śpiewa się sopranem. Starsi już śpiewali w tenorze i w basach, i w alcie. Ponieważ śpiewaliśmy ładnie, Bobyk był dobrym muzykiem, braliśmy udział w bardzo wielkich...
CZYTAJ DALEJ