Alarm - Stanisław Kamela - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Strażak, który słyszy alarm, wie że coś niedobrego musi się dziać. Ja na przykład nie mógłbym przejść obok tego obojętnie, bo wiem, że to zdarzenie może dotyczyć sąsiada, kogoś znajomego. Strażacy z naszej jednostki mają to poczucie, że pomimo tego, że gdzieś tam wcześniej brali udział w innych czynnościach, każdy gdzieś pracuje, bo to jest jednostka ochotnicza, każdy ma swoje zajęcie, to pomimo tego, że wracając po całym dniu pracy do domu, strażak, który słyszy sygnał do wyjazdu, nie przejdzie koło tego obojętnie, tylko przychodzi, stara się brać udział w tych zdarzeniach, żeby tylko ratować naszych mieszkańców. Większość osób pracuje w godzinach takich sztandarowych, od ósmej do piętnastej, do szesnastej. Ten czas jest najgorszy z punktu widzenia zabezpieczenia...
CZYTAJ DALEJ