W ramach projektu “Listy do Henia” podejmowane są działania, których celem jest ukazanie, mieszkańcom miasta Zagłady lubelskich Żydów na przykładzie losów jednego małego chłopca, Henia Żytomirskiego.

W ramach projektu “Listy do Henia” podejmowane są działania, których celem jest ukazanie, mieszkańcom miasta Zagłady lubelskich Żydów na przykładzie losów jednego małego chłopca, Henia Żytomirskiego.

Teatr NN

Historia Henia

Skąd wiemy o Heniu?

Historia rodziny Żytomirskich została odtworzona przez Netę Żytomirską-Avidar – kuzynkę Henia, córkę Leona Żytomirskiego (stryja Henia), który wyemigrował z Lublina do Palestyny tuż przed wojną.

Neta odwiedziła Lublin po raz pierwszy w 2001 roku razem z grupą przyjaciół z organizacji Ziomkostwa Żydów Lubelskich w Izraelu. Podczas swojej wizyty w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” Neta opowiedziała historię małego Henia.

Później przesłała do Lublina dwa albumy ze zdjęciami przedstawiające losy Henia i jego rodziny. Zachowały się fotografie chłopca z każdego roku jego życia aż do wybuchu wojny. W ten sposób Henio „powrócił” do swojego miasta.

Albumy te są wyjątkowym dokumentem. Dzięki nim los jednego chłopca stał się symbolicznym losem żydowskich mieszkańców Lublina, którzy zginęli podczas wojny.

Historia Henia w fotografiach

Henio urodził się 25 marca 1933 roku w Lublinie. Był pierwszym dzieckiem Szmuela i Sary Żytomirskich, ukochanym wnukiem dziadka Froima. Duma rodziny!

 

Na swoich drugich urodzinach Henio był prawdziwym jednodniowym królem. Był błyskotliwy i pełen energii. Śpiewał, skakał! Kiedy przychodził z wizytą do dziadków, to czasem po jego wyjściu mówili: „Ooo, znowu jest cicho”...

 

Rodzina uwielbiała Henia. Zobaczcie, jak go mama ubierała! Mama Henia była niezwykle miła. Miała niebieskie oczy, czarne włosy.

 

We wrześniu 1937 roku Henio zaczął uczęszczać do przedszkola. Uczył się polskich piosenek, znał polski hymn... Był bardzo mądry. Wszystko go interesowało.

 

W lipcu 1938 roku Henio spędził letnie wakacje we wsi Rudy koło Puław. We wrześniu kontynuował naukę w przedszkolu „Trachter”. Ojciec Henia chciał, by syn uczył się języka hebrajskiego, aby w przyszłości wyjechać do Palestyny.

 

5 lipca 1939 roku Henio po raz pierwszy jechał rowerem na dwóch kółkach! To już był rower dla dużego chłopca. Tego dnia zrobiono mu to zdjęcie. We wrześniu miał rozpocząć naukę w żydowskiej szkole „Tarbut”. Henio był przygotowany, żeby pójść do pierwszej klasy.

 

II wojna światowa wybuchła w momencie, kiedy Henio miał 6 lat.

 

Neta Żytomirska-Avidar w 2002 roku o Heniu

Jak Henio dorastał w tych dniach?

Jakie horrory widziały jego oczy?

Co robiły dzieci w jego wieku w getcie? Nie wiem.

 

Na karcie pocztowej Czerwonego Krzyża z 27 maja 1942 roku ojciec Henia pisał:

„Ja z Heniusiem jesteśmy razem”.

Tylko ich dwóch, co oznacza, że reszta zginęła.

Co się stało z całą rodziną?

Tego nie wiem.

 

W liście z 19 marca 1943 roku Szmuel Żytomirski pisał już tylko o sobie.

To oznacza, że w tym czasie jego jedyny syn Henio już nie żył.

Jak to się stało?

Nie wiem.