Prasa żydowska w Lublinie

Spis treści

[RozwińZwiń]

Prasa żydowska w języku polskim

W latach 1916 – 1917 ukazywał się w języku polskim tygodnik „Myśl Żydowska” (wydano 77 numerów) – pismo to nie zostało wznowione po wojnie.

 

Efemerydą było również zapoczątkowane w 1921 r. „Życie Uczniowskie” wydawane pod redakcją O. Neubauera. Poza tymi incydentalnymi przypadkami w Lublinie nie wydawano prasy żydowskiej w języku polskim1.


Marian Fuks: Brak w Lublinie prasy żydowskiej w języku polskim tłumaczy się m. in. tym, że powszechnie były tu kolportowane i czytywane dzienniki warszawskie, (...)  Poza tym inteligencja żydowska, a także i mieszczaństwo czytywały i prenumerowały czasopisma polskie. Inaczej przedstawiała się sprawa prasy w języku żydowskim. Jej zadaniem było z jednej strony zaspakajanie potrzeb licznej społeczności, żyjącej w żydowskim kręgu językowym, z drugiej stworzenie trybuny prasowej, poświęconej przede wszystkim sprawom lokalnym2.

 

Dla uzupełnienia obrazu lubelskiej prasy żydowskiej wydawanej w okresie międzywojennym załączamy spis tytułów czasopism żydowskich ukazujących się wtedy w Lublinie:


1. „Lubliner Tugblat” (Lubelski Dziennik), 1918-8 IX.1939, założyciele Kacenelbogen, Gradel, Barzach, Wizenfeld, redaktorzy: Boruch Cukierman, Joel Sz. Stupnicki, następnie Jakób (Jankiel) Hersz Nissenbaum, Herc Kohen, redakcja i administracja; Bernardyńska 20 (1918-1928), Królewska 13 (1928-1939), drukarnia własna; Królewska 13, wydawca; Herc Kohen, nakład; 1000-1500.


2. „Lubliner Najes” (Lubelskie Nowiny), dziennik, 1922, brak danych.


3. „Lubliner Frimorgen” (Lubelski Poranek), 4.X.1932 (Nr 1), brak danych, (być może dziennik).


4. „Lubliner Unzer Ekspres” (Lubelski Nasz Ekspres), mutacja warszawskiego dziennika „Unzer Ekspres”, 6.X.1931 – 24.II.1932, numerów wydanych - 122, redaktor i wydawca; Izrael Funt (Izrael Pine?, redakcja i administracja;  Lubartowska 10 (tamże zecernia), drukarnia; M. Sznajdermesser, Rybna 2.


5. „Lubliner Sztyme” (Głos Lubelski), organ Bundu 15.I.1928 – VIII 1939, numerów wydanych - 60, redakcja i administracja; Szeroka 16. Redaktor i wydawca; Sz. Arbes, A. Gutwein, A. Nissenbaum, L. Zaterman, zecernia własna Kowalska 4, drukarnia; Sznajdermesser, Rybna 2.


6. „Lubliner Arbeter Weker” (Lubelska Pobudka Robotnicza), jednodniówka lub jednorazowe, 1927, brak danych.


7. „Di Cukunft” (Przyszłość), z. IV.1939, redaktor i wydawca; I. Fiszader, redakcja i administracja; Królewska 15, drukarnia; „Praca” Królewska 3.


8. „Dos Lubliner Wort” (Lubelskie Słowo), tygodnik; 1.VI-11.VIII.1930, numerów wydanych 7, Redaktor i wydawca; H. Szapiro, M. Kirszenblat, drukarnia; Wajnsztajn (Chełm).


9. „Cum Najem Szuljor” (Z okazji nowego roku szkolnego), 10.VI.1926, redaktor i wydawca; M. Hochman, drukarnia; „Grafia”.


10.„Lubliner Moment” (Lubelska Chwila), jednodniówka/dziennik (?), IX.1929, redaktor i wydawca;  M. Lichtig, drukarnia; I. Kac.


11. „Naje Cajtszrift” (Nowe Czasopismo), 1934, brak danych.


12. „Di Frajłeche Haguda”(Wesoła Hagada), jednodniówka, 18.IV.1924, brak danych.


13. „Befrajung” (Wyzwolenie), brak danych.


14. „Baricht” (Sprawozdanie kas bezprocentowych), jednodniówka, 1926.


15. „Arbeter Sztyme” (Głos Robotniczy), brak danych

.
16. „Unzer Wort” (Nasze Słowo), brak danych.


17. „Di Naje Cajt” (Nowy Czas), redaktor; I. Wajselfisz, brak danych.


18. „Życie Uczniowskie” (w języku Polskim), 1921, redaktor i wydawca; O. Neubauer.

„Myśl Żydowska” (1916 – 1918)

Pierwszy numer pisma „Myśl żydowska” ukazującego się w języku polskim wyszedł w Lublinie 7 marca 1916 roku.

Pismo o formacie 30 na 70 cm miało 8 stron i drukowane było w Drukarni Franciszka Pietrzykowskiego. Redakcja i siedziba administracji tygodnika znajdowała się przy ul. Radziwiłłowskiej 3.  Kolportażu podjęły się lubelskie księgarnie W.F. Forema, Zyngierowej i Szaji Nissenbauma.

W latach 1916 – 1917 wyszło łącznie 77 numerów tygodnika. Do 28 września 1917 r. pismo ukazywało się pod redakcją Rechtszafta po czym nastąpiły zmiany w składzie redakcji. Naczelnym redaktorem został Izaak Kerszman. Trudności finansowe sprawiły, że kolejne numery ukazały się dopiero w grudniu tego roku (1917). Kerszman redagował „Myśl” do maja 1918, kiedy to wskutek „odmowy dalszego subwencjonowania z funduszów pomocy amerykańskiej” pismo upadło3.

 

>>> czytaj więcej o Drukarni Franciszka Pietrzykowskiego

 

Konrad Zieliński mocno podkreśla kulturotwórczą rolę pisma: Od początku „Myśl Żydowska” miała aspiracje stać się nie tylko pismem społeczno-politycznym, ale i kulturalnym.

Funkcje kroniki towarzyskiej i teatralnej spełniała głównie rubryka „Ze sceny i estrady", zaś w dziale zatytułowanym „Z literatury" omawiano głównie dorobek literacki w języku jidysz. Zamieszczano tam fragmenty utworów znanych pisarzy i poetów żydowskich, różnego rodzaju „obrazki literackie”, (m.in. Warmana), przedrukowywano co ciekawsze materiały na temat sztuki i literatury z prasy zagranicznej, korespondencje z imprez artystycznych i konferencji poświęconych żydowskiemu życiu kulturalnemu, opracowywano biogramy zasłużonych pisarzy i poetów pochodzenia żydowskiego. (...) Począwszy od drugiego numeru, drukowano bardzo dobre szkice historyczne Leona Szpera "Dzieje Żydów w Lublinie (od XIII do XX w.)". Nie zabrakło też wspomnień i zbeletryzowanych relacji z wydarzeń ostatnich lat4.

 

Pismo wspomina A.C. Majzels: W czasie pierwszej wojny światowej, w latach 1916-1918, za okupacji austriackiej, ukazywał się w Lublinie żydowski tygodnik w języku polskim pod nazwą „Myśl Żydowska", wydawany przez ówczesną inteligencję żydowską.

Tygodnik miał na celu walkę o obywatelskie równouprawnienie Żydów i prowadził trudną polemikę z dwoma ówczesnymi polskimi gazetami „Głosem Lubelskim", organem endeków, i „Ziemią Lubelską", organem ówczesnych „aktywistów".

Początkowo tygodnik ukazywał się pod redakcją zdolnego dziennikarza Ludwika Rechtszafta, a jego siedziba znajdowała się przy ul. Radziwiłłowskiej 3. Potem uformowało się kolegium redakcyjne złożone z Rechtszafta, M. Szejn-bruna [Schónbrunna], utalentowanego publicysty, znanego pod nazwiskiem „Mikołaj Wadyas", współpracownika żydowsko-polskich dzienników w Warszawie, Krakowie, Lwowie i późniejszego redaktora żydowsko-polskiej gazety codziennej „Nowy Dziennik" w Krakowie oraz młodego wówczas dziennikarza I. Kerszmana, później znanego adwokata.


Do stałych współpracowników tygodnika należeli znani działacze społeczni: długoletni prezes gminy adwokat B. Warman, dr M. Zajdenman, adwokat Goldberg i J. L. Szper5.

 

„Myśl Żydowska” nr 1, 07.03.1916 „Myśl Żydowska” nr 3, 22.03.1916

 

„Myśl Żydowska” w bibliotekach

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie:

R. 1 nr 1-38, 07 Marzec - 21 Grudzień 1916, brak nr 8, 32.
R. 2 nr 1-40, 39-7,7 02 Styczeń - 31 Grudzień 1917, brak nr 12, 18, 29-30.

„Lubliner Tugblat” (1918 – 1939)

„Lubliner Tugblat” („Dziennik Lubelski”) ukazywał się w latach 1918 – 1939. Redakcja pisma mieściła się przy ul. Bernardyńskiej 20 (do 1928 roku) i Królewskiej 13 (1928-1939). Gazetę drukowano początkowo w drukarni Herszenhorna i Strassburgera przy ul. Bernardyńskiej 20, a w ostatnich latach w stopce figuruje „Drukarnia Lubliner Tugblat”, Lublin, Królewska 13”6.

 

Był to jedyny dziennik, który ukazywał się w Lublinie przez całe dwudziestolecie międzywojenne.

Przetrwał aż do 8.IX.1939 r. Nakład tego dziennika oscylował wokół 1000 egzemplarzy. Pod względem edytorskim gazeta stała na słabym poziomie, miała skromną szatę graficzną i drukowana była na niskich gatunkach papieru, co zresztą było cechą większości wydawanych w Lublinie gazet. W „Lubliner Tugblat”  ukazywały się liczne ogłoszenia i reklamy7.

 

>>> czytaj więcej o Drukarni Herszenhorna i Strassburgera

 

O gazecie mówi Marian Fuks:

Gazeta deklarowała się jako bezpartyjna, co znalazło wyraz w publikacjach, dotyczących różnych środowisk żydowskich, partii i organizacji społecznych. Nie miała wyraźnie sprecyzowanego oblicza i obliczona była na ów specyficzny typ prowincjonalnego czytelnika żydowskiego8.

 


Jeżeli chodzi o analizę zawartości treści, zasługuje w „Lubliner Tugblat” na uwagę przede wszystkim tematyka regionalna, samego Lublina i miast Lubelszczyzny, nie mających własnych dzienników.

Dla historyków prasy i dziejów samego Lublina i jego regionu, niewątpliwie najbardziej interesujące są publikacje dotyczące życia Żydów lubelskich, pokazane tu na tle ogólnej sytuacji politycznej, społecznej i ekonomicznej kraju i miasta. (...) Na łamach tej gazety znajduje odbicie nie tylko życie Żydów lubelskich, ale także ich współobywateli – Polaków, znajdują wyraz nie tylko antagonizmy, ale i solidarność – chociażby w obliczu zbliżającej się groźby wojny i w przededniu jej wybuchu. Wnikliwy badacz na łamach tej gazety znajdzie nie tylko obraz czasów, w których się ona ukazywała, ale także liczne wiadomości z przeszłości Lublina, ponieważ często publikowano artykuły historyczne9.

Stałe rubryki „Lubliner Tugblat”

Stale na całej kolumnie zamieszczano informacje „Co słychać w Lublinie”  (Wos hert zych in Lublin). W dziale tym można znaleźć artykuły o walce wyborczej do Rady Miejskiej, o działalności różnych ugrupowań żydowskich. Poruszano w nim także sprawy interwencyjne. (...) Kiedy gazeta ukazywała się w nieco większej objętości, 6 lub 8 stron, znajdowała się także cała kolumna „Kronika lubelska” (niezależnie od codziennej rubryki „Co słychać w Lublinie”), na której publikowano aktualny reportaż, felieton, okolicznościowe informacje z dziedziny kultury, sportu itp.10.

 


Pismo wspomina Mosze Roszgold: Wkrótce po pierwszej wojnie światowej, kiedy żydowskie życie społeczno-kulturalne i gospodarcze w Lublinie uległo normalizacji, zaczęła wychodzić gazeta codzienna w jidysz „Lubliner Tugblat" („Lubelski Dziennik"). Założycielami i wydawcami gazety byli Izrael Kacenelbojgn i Mojsze Gradel, którzy stali na czele Żydowskiej Partii Ludowej (Jidiszer Folks-Partaj) oraz Izrael Barzach (związany z syjonistami) i Mojsze Chaim Wizenfeld (ze środowiska ortodoksów). W skład redakcji wchodzili Sz. J. Stupnicki i Boruch Cukerman

 

Gazetę drukowano w drukarni książek Herszenhorna-Sztrajsberga znajdującej się przy Bernardyńskiej 20. W tamtych czasach gazeta służyła nie tylko jako organ informacji i zwierciadło żydowskiego życia w Lublinie, ale także jako adres dla różnych ziomkostw za oceanem, które chciały wysyłać pomoc potrzebującym Żydom w Lublinie i okolicy.(…)

 

Kilka lat po powstaniu gazety, jej redaktor naczelny Sz. J. Stupnicki opuścił Lublin i wyjechał do Rygi, gdzie redagował „Frimorgn" („Poranek"). Wraz z jego odjazdem gazeta straciła utalentowanego dziennikarza i dobrego publicystę. Jego felietony na różne ogólne i lokalne tematy były ostre i trafne, i stały na wysokim poziomie literackim. Jeden z jego znakomitych artykułów pt. Di jidisze mame napisany dwa dni po śmierci żony i zadedykowany córce Bat-Ami i synowi Ben-Ami wywołał wielkie poruszenie i został przedrukowany w wielu żydowskich gazetach. Była to płomienna pieśń ku czci żydowskiej matki i wyraz głębokiego bólu dzieci po stracie matki.(...).



Gazeta miała cztery strony w dni powszednie i osiem w piątek przed szabatem. W dni powszednie pierwsza strona zawierała wiadomości ze świata i częściowo ogłoszenia, głównie gratulacje i nekrologi. Druga strona była poświęcona popularnym artykułom o wydarzeniach w Lublinie pióra Nisenbojma, relacjom z debat sejmowych czy innym ogólnym kwestiom zaczerpniętym głównie z warszawskiej prasy w języku polskim, opracowanych przez Nisenbojma, a na końcu widniał felieton podpisany przez A. Szwarcera, czyli znowu tegoż samego Nisenbojma...


Na trzeciej stronie znajdowały się relacje z posiedzeń w zarządzie gminy, Radzie Miejskiej, działalności różnych instytucji społecznych i wszelkie wieści z Lublina i okolic. Czwarta strona składała się z anonsów, krótkiej kroniki, programu kin i teatrów oraz różnych pikantnych historyjek.

 

„Lubliner Tugblat" czytany był przez wszystkie warstwy żydowskiej ludności Lublina i miał wpływ na wszelkie jej kręgi. Chociaż liczba sprzedawanych egzemplarzy była niewielka, a położenie materialne gazety stale bardzo kruche, czytelników nie brakowało. Starczyło, że jeden sąsiad prenumerował gazetę, aby czytała ją cała kamienica...
Ze względu na złą sytuację materialną, dziennik nie mógł sobie pozwolić na utrzymanie korespondentów, ale to nie przeszkadzało, aby wydarzenia z żydowskiej dzielnicy były tego samego dnia przekazywane redaktorowi, bowiem wielu czytelników uważało się za korespondentów gazety i spieszyło z informacją przez telefon o każdym wydarzeniu, w którym brali udział lub o którym się dowiedzieli. Było nawet wiele przypadków, że człowiek, który coś przeskrobał, przychodził sam do redakcji, prosić, aby o tym nie pisać. „Rozumiem, że na pewno się dowiecie" i tak to się dowiadywano
11...

„Lubliner Tugblat” w bibliotekach

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie:

1918 nr 2

na mikrofilmach:

1919 r., R. 2 nr 2, 5, 71, 86, 95-96, 110a, 141.
1921 r., R. 4 nr 20,67.
1926 r., R. 229-230.
1927 r., R. 10 nr 16-24, 36-50, 67, 70-79, 122,124, 158, 183-185, 204-223, 226-233, 246-300.
1928 r., R. 11 nr 1-305.
1929 r., R. 12 nr 1-305.
1930 r., R 13 nr 2-94, 96-149, 151-300.
1931 r., R 14 nr 1-189, 191-209, 211-229, 231-304.
1932 r., R 15 nr 1-63, 65-183, 185-290, 292-302.
1933 r., R 16 nr 1-301.
1934 r., R 17 nr 1-44, 46-66, 68-130, 132-164,166-191,193-205, 207-296, 298-302.
1935 r., R 18 nr 1-36, 38-56, 58-147, 149-188, 191-257, 259-303.
1936 r., R 19 nr 1-67, 69-302.
1937 r., R 20 nr 1-35, 37-169, 171-206, 208-288, 290-302.
1938 r., R. 21 nr 1-111, 113-289, 291-293, 295-301.
1939 r., R. 1-207.

Archiwum Państwowe w Lublinie:

1934 nr 213.
1937 nr 277.
1939 nr 93.

„Lubliner Sztyme” (1928 – 1939)

Tygodnik „Lubliner Sztyme” ukazywał się w latach 1928 – 1939. Składany był we własnej zecerni  (Kowalska 4), a odbijany w drukarni N. Sznajdermessera (Rybna 2). Od 15.I.1928 r. do końca sierpnia 1939 ukazało się 601 numerów pisma.

 

„Lubliner Sztyme” był tygodnikiem starannie redagowanym, druk miał bardzo czysty, bezbłędny, przejrzysty- w przeciwieństwie na przykład do dziennika „Lubliner Tugblat”12.


M. Fuks: Prężność i znaczenie Bundu w Lublinie znajduje wyraz przede wszystkim w jego tygodniku „Lubliner Sztyme” (Głos Lubelski). (...) Na wysokim poziomie stały cotygodniowe przeglądy zamieszczane w rubrykach "Wochendike szmuesn" (Tygodniowe rozmowy) lub "Noticen" (Notatki), sprawom innych miast regionu poświęcony był dział "Z małych miasteczek". Większość publikacji była drukowana bez podpisu autora, wyjątek stanowiły artykuły znanych działaczy Bundu, nadsyłane z zewnątrz lub przedrukowywane z innych organów tej partii. Z okazji 1 Maja strona pierwsza i ostatnia była drukowana na czerwono. (...) Tygodnik „Lubliner Sztyme” zyskał wysoką ocenę historyków Bundu13.

 

To było żywe, ruchliwe, utrzymane na literackim wielkomiejskim poziomie czasopismo, ze znakomitymi współpracownikami, ale także z ogłoszeniami. To całe żydowskie miasto nasiąknięte było historycznymi tradycjami żydowskiego ruchu robotniczego i takie też rzeczowe było to bundowskie pismo14.

 

W lubelskich bibliotekach nie zachował się żaden egzemplarz tej  gazety.

 

„Lubliner Sztyme” nr 8, 02.03.1928 „Lubliner Sztyme” nr 28, 09.07.1937

 

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

Przypisy

1 Marian Fuks,  Prasa żydowska w Lublinie (1918 – 1939), [w:] Prasa Lubelska. Tradycja i współczesność, Lublin 1986, s. 98.
2 Tamże, s. 98.
3 Konrad Zieliński,  Żydzi Lubelszczyzny 1914-1918, Lublin 1999, s. 279-280.
4 Tamże, s. 286-287.
5  A. C Majzels.,  Myśl Żydowska, tłum. z  jidysz Monika Adamczyk-Garbowska, [w: ] Tam był kiedyś mój dom. Księgi pamięci gmin żydowskich, praca zbiorowa pod red. Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Aadama Kopciowskiego, Andrzeja Trzcińskiego, Lublin 2009, s. 171.
6 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 107.
7 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 98.
8 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 98.
9 Marian Fuks,  dz. cyt.,  s. 100-101.
10 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 100-101.
11 M. Roszgold, Lubliner Tugblat,  tłum. z  jidysz Monika Adamczyk-Garbowska [w:] Tam był kiedyś mój dom. Księgi pamięci gmin żydowskich, praca zbiorowa pod red. Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Aadama Kopciowskiego, Andrzeja Trzcińskiego, Lublin 2009, s. 168-170.
12 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 103-104.
13 Marian Fuks,  dz. cyt., s. 103-104.
14 Marian Fuks,  dz. cyt.,, s. 58-60.

 

Literatura

Fuks MarianPrasa żydowska w Lublinie (1918 – 1939), [w:] Prasa Lubelska. Tradycja i współczesność, Lublin 1986.
Majzels A. C.,  Myśl Żydowska, tłum. z  jidysz Monika Adamczyk-Garbowska, [w: ] Tam był kiedyś mój dom. Księgi pamięci gmin żydowskich, praca zbiorowa pod red. Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Aadama Kopciowskiego, Andrzeja Trzcińskiego, Lublin 2009.
Roszgold M., Lubliner Tugblat,  tłum. z  jidysz Monika Adamczyk-Garbowska [w:] Tam był kiedyś mój dom. Księgi pamięci gmin żydowskich, praca zbiorowa pod red. Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Adama Kopciowskiego, Andrzeja Trzcińskiego, Lublin 2009.
Zieliński KonradŻydzi Lubelszczyzny 1914-1918, Lublin 1999.