Historia lubelskiego księgarstwa

Spis treści

[RozwińZwiń]

XVI WIEK: POCZĄTKI KSIĘGARSTWA W LUBLINIE

Zanim powstała w Lublinie pierwsza polska drukarnia (1630 rok), miasto było jednym z ważniejszych w Rzeczypospolitej ośrodków handlu książkami.
Historia lubelskiego księgarstwa rozpoczęła się w chwili, gdy do miasta zaczęto przywozić na sprzedaż drukowane książki. Działo się to już z pewnością w XVI wieku.

>>>   czytaj więcej  o historii książki w Lublinie do 1630 r.
 

PIERWSZY LUBELSKI KSIĘGARZ – ZACHEUSZ KESSNER

 

Elżbieta Torój: Pierwszym stałym dostawcą książek do Lublina był krakowski księgarz kalwiński Zacheusz Kessner. W Lublinie umieścił on największą filię swego krakowskiego składu. Klientami Kessnera był zapewne bogaty patrycjat, środowiska różnowiercze, okoliczna szlachta, duchowieństwo i młodzież szkolna. Popyt zwiększały też sesje Trybunału Koronnego. Zachował się spisany po śmierci księgarza w roku 1602 r. lubelski inwentarz książek, które były na składzie. Dzięki temu wiemy, że w jego księgarni znajdował się wybór nowości z dziedziny prawa, medycyny, astronomii, astrologii, geografii, botaniki. Inwentarz ten pokazuje, że w Lublinie już pod koniec XVI wieku dostępne były książki z prawie całej Europy. [1]

 

XVII WIEK: CECH KSIĘGARZY I INTROLIGATORÓW

Dowodem rosnącego zapotrzebowania na książki w Lublinie jest też powstanie w mieście na początku XVII wieku cechu księgarzy i introligatorów. Potwierdzało to fakt,  że książka mocno zaczęła wkraczać w życie codzienne mieszczan w Lublinie. Do cechu nie byli jednak przyjmowani innowiercy – wskazuje to na wzrastające wpływy kontrreformacji. Handel książką, która stanowiła potężną siłę w walce z reformacją, został poddany przez Kościół szczególnej kontroli.

 

Elżbieta Torój: W Lublinie wraz ze wzrostem wpływu jezuitów rada miejska nadawała prawo miejskie i zatwierdzała przywileje wyłącznie dla księgarzy katolickich. Jeżeli wyjątkowo – i za rekomendacjami – przyjmowano dysydenta, jak Jan Kownacki, księgarz wyznania kalwińskiego, to pod przysięgą zobowiązywał się przejść na katolicyzm i nie sprzedawać książek zagrażających temu wyznaniu.

Z czasem w drastyczny sposób usuwani byli z cechów i z miasta ludzie, którzy nie dotrzymali tego warunku. Działalność księgarzy budziła szczególną czujność, toteż obwarowana była obowiązkiem znajomości indeksów ksiąg zakazanych. Jak wiadomo, od początku stulecia ukazywały się coraz to nowe ich edycje. W Lublinie, który w poprzednim okresie stanowił silny ośrodek kontrreformacji, księgarstwo organizowało się zatem pod presją aktualnej już sytuacji wyznaniowej i wyraźnie też wskazuje na przemiany dokonujące się w kulturze tego czasu. [2]

>>> czytaj więcej o papieskiej cenzurze

UPADEK LUBELSKIEGO KSIĘGARSTWA W DRUGIEJ POŁOWIE XVII WIEKU I W XVIII WIEKU

Do połowy XVII wieku, w pierwszym okresie wojen, które jeszcze bezpośrednio nie dotknęły miasta, handel książkami funkcjonował w miarę normalnie.

 

Elżbieta Torój: W roku 1650 wyjeżdżali do Krakowa po książki lubelscy księgarze Bernard Wirowski i Jeremiasz Paschacki. Cech księgarski znacznie osłabiła epidemia dżumy w r. 1652. Zmarli wówczas m. in. zasłużeni długoletnią działalnością jego przełożeni – Bernard Wirowski i Tomasz Studziński. Ale jeszcze do roku 1654 prawo miejskie przyjmowali księgarze bądź introligatorzy z innych ośrodków, a do roku 1655 docierały do Lublina duże transporty książek z Krakowa. [3]

 

W drugiej połowie XVII wieku, gdy zniszczenia wojenne całkowicie sparaliżowały miasto, księgarstwo praktycznie zamarło, by pod koniec wieku zacząć znów się powoli odradzać.

>>> czytaj więcej o Lublinie w XVIII wieku

XVIII WIEK

Z początkiem XVIII wieku nadeszły kolejne kataklizmy (pożary, wojny, epidemie), które doprowadziły Lublin praktycznie do całkowitego upadku.

 

Elżbieta Torój: W tym okresie zainteresowanie książką prawie zanikło, a rozwój księgarstwa został właściwie zahamowany. Oczywiście istnienie w Lublinie Szkoły Farnej i Kolegium Jezuickiego tworzyło pewne zapotrzebowanie na książki. Również szlachta i mieszczanie mimo, że w mniejszym stopniu niż kiedyś wciąż byli odbiorcami książek. Tym nie mniej rynek książki był na tyle słaby, że w Lublinie w XVIII wieku brak było stałej księgarni.

Jedynie kilku księgarzy z Krakowa i Warszawy zorganizowało w Lublinie składy książek, a jeszcze inni otwierali swoje kramy na jarmarkach i odpustach. Sprzedawali też książki na ulicznych straganach i wózkach. [4]

POWSTANIE PIERWSZEGO SKŁADU KSIĄŻEK

 

Mieczysława Adrianek: Pod koniec XVIII wieku sytuacja na rynku książki zaczęła się zmieniać na tyle korzystnie, że około roku 1788 na zorganizowanie w Lublinie składu książek zdecydował się „wybitny drukarz, księgarz i nakładca warszawski – Michał Gröll". (…) Skład ten był jeszcze w  r. 1791 co poświadczają zachowane katalogi  firmy warszawskiej. [5]

XIX WIEK: PIERWSZE KSIĘGARNIE

Jedną z pierwszych księgarń w Lublinie otworzył Kazimierz Szczepański ok. 1806 roku w Rynku pod numerem 19. Księgarnia Szczepańskiego działała z przerwami do roku 1852. [6]

 

W latach 1820 – 1827 na Krakowskim Przedmieściu działała Księgarnia Lubelskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

 

W roku 1828 powstała na Krakowskim Przedmieściu 136 (obecnie Krakowskie Przedmieście 17) Księgarnia Samuela Streibla działająca do roku 1856. [7]

 

ROZWÓJ KSIĘGARSTWA W OKRESIE MIĘDZYPOWSTANIOWYM (1831 – 1863)

W tym czasie w Lublinie było siedem księgarni, w tym trzy z literaturą hebrajską, wśród nich szczególną rolę odgrywała księgarnia Arctów.

 

Drugą znaną rodziną księgarską zasłużoną dla Lublina byli Kiesewetterowie. Pierwsza księgarnia Kiesewetterów powstała w roku 1883 przy ulicy Kapucyńskiej.

 

Oprócz wymienionych najsławniejszych lubelskich rodzin księgarskich działali też inni księgarze.

 

 

 

Mieczysława Adrianek: W latach 1858 – 1872 prowadził księgarnię posiadającą wyłącznie druki hebrajskie Berek Bergeryn.

W tym samym roku otworzył podobny sklep Emanuel Mendel Kierer. Od r. 1861 czynna była w naszym mieście placówka sprzedaży ksiąg przybyłego z Kalisza Wilhelma Brajtego. Już w parę lat później dwa ostatnie sklepy w bliżej nie znanych okolicznościach zostały zwinięte. Więcej stabilizacji okazała założona w r. 1874 księgarnia Gustawa Gutweina. Dotrwała bowiem do początków bieżącego stulecia. Specjalizowała się w sprzedaży książek szkolnych, zarówno starych jak i nowych, próbowała, lecz bez większego powodzenia, prowadzić czytelnię druków rosyjskich.

W roku 1875 z dużą satysfakcją donosi miejscowa prasa: „Wiemy z pewnych źródeł, że z rozpoczynającym się rokiem w naszym mieście zwija się kilka trunkodalnych zakładów, lecz w to miejsce do istniejących już dwóch księgarń Arcta i Gutweina przybywa, i w tych dniach otwarta została trzecia – w Hotelu Victoria księgarnia i skład nut muzycznych z prenumeratą pism periodycznych Z. Wolińskiego. Z radością witamy ten nowy objaw ruchu umysłowego i serdecznie życzymy powodzenia, cóż bowiem więcej przyczynić się może do dobrobytu i pomyślności naszej jak wiedza i nauka”.

Na uwagę zasługuje księgarnia Stanisława Cederbauma działająca w latach 1882 – 1830. (…) W trudnym zawodzie księgarza próbował swych sił K. M. Słowakiewicz, lecz bez większych rezultatów. Otwarta bowiem w r. 1896 przy zbiegu ulic Krakowskiego Przedmieścia i Nowej księgarnia wraz ze składem map, obrazów, fotografii, ram i materiałów pisemnych, już po sześciu latach została zamknięta. Mimo to i ten dom księgarski przyczynił się w jakimś stopniu do wzrostu poziomu życia umysłowego i kultury dawnego Lublina. [8]

UTRUDNIENIA W SPRZEDAŻY KSIĄŻEK – CARSKA CENZURA

 

Wiesław Śladkowski: Sprzedaż książek utrudniała i ograniczała surowa cenzura. Według rozporządzenia z 1839 roku księgarze musieli składać deklaracje, iż nie będą trzymać książek zakazanych przez cenzurę, oraz wpisywać wszystkie znajdujące się na składzie wydawnictwa do bieżącego katalogu. Rozciągnięto także nadzór nad drobnymi kramikarzami i antykwariuszami prowadzącymi na jarmarkach sprzedaż książek i różnych popularnych wydawnictw. (...)

Niektórzy księgarze potrafili omijać te przepisy. Należał do nich przede wszystkim Stanisław Arct i jego bratanek Michał, którzy często sprowadzali przez „zieloną granicę” zakazane książki i wydawnictwa z zakresu literatury pięknej. W okresie poprzedzającym wybuch powstania styczniowego księgarnia ta zaopatrywała w nielegalną literaturę patriotyczną miejscową młodzież szkolną. Poczynając od połowy lat pięćdziesiątych rozpoczęli także Arctowie działalność wydawniczą. [9]

>>> czytaj  więcej o cenzurze carskiej
 

TARG KSIĄŻEK „ZA MAGISTRATEM”

 

Przeczytajmy jeszcze ciekawe wspomnienia z końca XIX wieku o handlu książkami na ulicach Lublina. 

 

Ks. Adam Pieńkowski: Przez długi szereg lat uliczni handlarze starych książek rozkładali swój towar w każdą niedzielę na targu „za magistratem”, tuż przy gmachu ratusza od strony ulicy Nowej. Po skończonym nabożeństwie uczniowskim w kościele Wizytek, niektórzy uczniowie zaraz biegli do oglądania tych skarbów. (...) Później władze policyjne usunęły handlarzy książek z tego stanowiska. Przenieśli się oni za Bramę Krakowską, chodzili po domach. [10]
 

 

KSIĘGARZE DZIAŁAJĄCY NA POCZĄTKU XX WIEKU

 

W roku 1900 w Lublinie było 10 księgarń, mieszczących się przeważnie na głównej ulicy miasta – Krakowskim Przedmieściu.

Do największych handlujących głównie książkami należały: Księgarnia Arcta, Księgarnia Słowakiewicza, Księgarnia Cederbauma, Księgarnia Kiesewetterów.

Inne miały przede wszystkim materiały piśmiennicze. W roku 1900 została również założona Księgarnia Franciszka  Raczkowskiego – jednego z najbardziej zasłużonych lubelskich księgarzy.

Pięć lat później w Lublinie działało sześciu liczących się księgarzy z których S. Cederbaum, E. Zynger, F. Raczkowski i Wiktor Kiesewetter mieli księgarnie na Krakowskim Przedmieściu, S. Janikowska na dworcu kolejowym, a Władysław Kiesewetter na ulicy Kapucyńskiej i na przedmieściu Piaski. [11]
 

ADRESY LUBELSKICH KSIĘGARNI Z ROKU 1929

 

Oto wypis z „Książki Adresowej Polski 1929” adresów lubelskich Księgarni [12]:

Widok na ulice Lubartowską w prawym rogu widoczny szyld księgarni Michela Szolshona. Fot. Ludwik Hartwig, lata 1930. Z kolekcji Zbigniewa Lemiecha.

 

PIERWSZA KSIĘGARNIA POWOJENNA (1944)

 

Pierwsza w Polsce powojenna księgarnia powstała w 1944 roku w lokalu przy ulicy Krakowskie Przedmieście 5.

 

Skąd się wzięły książki sprzedawane w tej księgarni opowiada Mirosława Knorr:

Pierwsze [książki] zjawiły się przywiezione ciężarówkami z Pragi odgrzebane ze składnic i magazynów. Głównie wydawnictwa Gebethnera i Wolffa. Także Ossolineum. [13]

 

Bardzo szybko powstał też Antykwariat „Lamus” (1944 rok).

Kilka lat później rozpoczął swoją działalność Antykwariat Franciszka Osiaka.

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

 

Przypisy

[1] Elżbieta Torój, Z dziejów lubelskiego księgarstwa w XVII wieku, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin – Polonia”, Vol. VIII, 9, Lublin 1990, s. 161.
[2] Elżbieta Torój, Inwentarze książek lubelskich introligatorów z pierwszej połowy XVII wieku, Lublin 2000,  s. 10.
[3] Elżbieta Torój, Z dziejów lubelskiego księgarstwa w XVII wieku, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin – Polonia”, Vol. VIII, 9, Lublin 1990, s. 162.
[4] Elżbieta Torój, Oferty księgarskie w Lublinie przełomu lat trzydziestych i czterdziestych XVIII wieku,[ w:] Lublin a książka, Lublin 2004, s. 261-263.
[5] Mieczysława Adrianek, Z dziejów handlu książką w Lublinie, Nadbitka Księgarz nr 3 1981, Warszawa 1981, s. 19.
[6] Słownik Pracowników książki polskiej, red. I. Treichel, Warszawa 1972, s. 871.
[7] Słownik Pracowników książki polskiej, red. I. Treichel, Warszawa 1972, s. 860.
[8] Mieczysława Adrianek, Z dziejów handlu książką w Lublinie, Nadbitka „Księgarz” nr 3 1981, Warszawa 1981, s. 22.
[9] Wiesław Śladkowski,  W okresie międzypowstaniowym, [w:] Z przeszłości kulturalnej Lubelszczyzny,  Lublin 1978, s. 214 – 215.
[10] ks. AdamPieńkowski, Listy do Feliksa Araszkiewicza [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach,  Lublin 2004, s. 90.
[11] Maria Gawarecka, Franciszek Raczkowski 1871-1947, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, Lublin 1985, s. 23.
[12] Książka Adresowa Polski 1929, Warszawa 1928, s. 550.
[13] Mirosława Knorr,  Pierwsze Książki, Kultura i Życie nr 16 1960, s. 2.