Filiżanka

Paulina Zarębska-Denysiuk

Nazywam się Paulina Zarębska-Denysiuk. Urodziłam się w Lublinie, ale w wieku pięciu lat wyjechałam do Katowic. Tam mieszkałam 9 lat i później wróciłam tutaj do szkoły. Tutaj kończyłam szkołę średnią i studia. Jestem na co dzień nauczycielką historii sztuki w Zespole Szkół Plastycznych w Lublinie, ale też członkiem Lubelskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Zarządu i Rady Kultury Przestrzeni. Generalnie zajmuję się sztuką, sztuką współczesną, pracą z uczniami, edukacją, ale też działaniami polegającymi na kuratorowaniu wystaw, pisaniu o sztuce.

 

 

 

To co mnie zawsze inspirowało, to były na przykład gabinety kuriozów. Dzisiaj oczywiście w naszych wnętrzach nikt nie trzyma rogu jednorożca, kryształowych kul czy jakichś złotniczych cacek. Jednak ja lubię otaczać się przedmiotami, które mają jakąś historię, jest w nich coś niesamowitego, coś tajemniczego, coś pociągającego. Ważny też jest element designerski. Przy czym design to nie są zwyczajne przedmioty, które są tylko powierzchowną modą, ale to są przedmioty za którymi też stoją pewne historie, historie projektów, historie ludzi. Będąc na targach designu w Warszawie, znalazłam bardzo ciekawe, ceramiczne kubeczki, których forma, to były główki przedwojennych lalek. Później zupełnie przypadkowo okazało się, że dziewczyna, która wytwarza te kubki pochodzi właśnie z Lublina i w tej chwili te jej naczynia, są dosyć popularne. Kubeczki, z jednej strony, są właśnie przedmiotem designerskim, a z drugiej strony są zapisem tego jak toczą się losy ludzi z naszego miasta, co są w stanie osiągnąć, jak później funkcjonują w świecie. Jednocześnie też jest w tym jakaś głębsza treść, ponieważ rzeczywiście te główki są niesamowite. Z jednej strony jest to przedmiot użytkowy, jest to filiżanka, z której można się napić herbaty, można kogoś poczęstować tą herbatą, a z drugiej strony są to przedmioty, które odwołują się do przedwojennej lalki, czyli właściwie przedmiotu związanego z zupełnie z czymś innym, ze światem dzieciństwa.